„Co się dowiedziałeś?”
Nie odpowiedział od razu. Zamiast tego wyciągnął z marynarki kopertę – grubą, kremową, zaklejoną.
„Napisała to, wiedząc, że umiera. Powiedziała mu, żeby trzymał to do właściwego momentu”.
Mój wzrok utkwił w kopercie.
„Co jest w środku?”
„Prawda o tacie”.
Parsknęłam drżącym śmiechem. „Tata został. Troszczył się o nią. Był przy niej każdego dnia”.
„Ona też w to wierzyła” – powiedział cicho mój brat.
„Przeczytaj to” – szepnąłem.
„Nie mogę. Nie tutaj. Jeszcze nie.”
"Dlaczego?"
„Bo gdy już wiesz, nie ma odwrotu.”
Z wnętrza wybuchnął śmiech. Ktoś zawołał moje imię.
„Claire! Zaraz pokroją tort!”
Nie ruszyłem się.
„Co odkryła mama?” – zapytałem ponownie.
Robert pocierał twarz, jakby próbował się obudzić.
„Odkryła, że tata oszukiwał ją przez lata – nie w drobnych sprawach, ale odnośnie tego, kim naprawdę był”.
„To celowo niejasne” – warknąłem. „Przestań to robić”.
Spojrzał mi w oczy. „Pamiętasz, jak Laura nagle się do mnie przysunęła, kiedy mama zachorowała?”
„Tak. Powiedziała, że chce pomóc.”
„A jak tata zawsze nalegał, żeby została? Jak ciągle była w pobliżu, kiedy mama źle się czuła?”
„Smutek sprawia, że ludzie trzymają się czegoś”, powiedziałem, choć w moim głosie brakowało pewności.
„Albo ukrywać rzeczy.”
Pokręciłem głową. „Nie. Jeśli sugerujesz to, co myślę…”
„Mówię ci dokładnie to, co napisała mama” – powiedział. „Tata był związany z kimś innym przez większość ich małżeństwa. A kiedy w końcu wszystko poskładała do kupy… ta osoba nie była obca”.
Zakręciło mi się w głowie. „Jej siostra”.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.