Zatrzymałem kobietę, która jechała z prędkością 150 km/h i właśnie wypisałem jej mandat, ale nagle zauważyłem coś dziwnego pod jej stopami.
– „Czy mogę zobaczyć pani prawo jazdy i dowód rejestracyjny?” pytam surowo, nachylając się bliżej szyb.
istnieje coś niezwykłego pod jej stopami. Na buform się…
U jej stóp zbierała się płyn… ale to nie była tylko rozlana woda. dokładnie – zaczął się poród.
– Proszę pani… czy właśnie odeszły pani wody?
– „Proszę… pomóżcie mi… jestem sama… ludzie tu nie ma…” krzyknęła.
Bez wahania. Wezwałem dyspozytorę przez radio, informując, że eskortuję ciężarną kobietę do miejsca zamieszkania. Przenieśliśmy ją do radiowozu i jechaliśmy szybko, ale ostrożnie. Jej płacz pojawia się coraz głośniej – skurcze się nasilały.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.