Zamieszkało podupadłe mieszkanie typu studio na obrzeżach miasta. W ścianach roiło się od karaluchów, a grzejnik tylko wtedy, gdy chciał, ale był mój. Pracowałem na nocną zmianę, sprzątając biura. W dzień układałem towary na półkach w sklepie spożywczym, aż brzuch mi się rozrósł i został powiązany z samochodem.
Rodziłam sama. Bez baby shower. Bez rodziny oczekującej przed salą porodową. Tylko, drżąca młoda kobieta z noworodkiem na ramionach i szepczącą cieczą: „Będzie dobrze. Tak czy inaczej, wszystko będzie dobrze”.

Matka i jej noworodek | Źródło: Pexels
Ja też tak się stało.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.